Biblioteka Narodowa używa na swojej stronie plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. [zamknij]

“Authority Control in the Library Catalog ” – podsumowanie

Autor: Agnieszka Brachfogel,

Kategorie: Katalogowanie i bibliografia

Tagi:

Zostaw komentarz

  • Facebook
  • Wykop
  • StumbleUpon
  • Email

W dn. 11-12 lutego br., ALTCS (Association for Library Collections & Technical Services) zorganizowało forum na temat roli kartotek wzorcowych w katalogach bibliotecznych (informowaliśmy o tym wydarzeniu w poprzednim wpisie). W dyskusji wzięli udział przede wszystkim bibliotekarze działający w ośrodkach amerykańskich, głównie z bibliotek akademickich, ale również dużych, średnich i mniejszych bibliotek publicznych. Ciekawy wpis pojawił się też ze strony przedstawiciela jednego z archiwów, który rzeczowo przedstawił różnice w podejściu do katalogowania i tworzenia kartotek wzorcowych pomiędzy archiwami i bibliotekami.

Podstawowym wnioskiem, co do którego wszyscy uczestnicy byli zgodni, było uznanie, że utrzymanie kartotek wzorcowych (KHW) jest konieczne, nawet jeśli wiąże się to ze znacznymi kosztami. KHW wspomagają wyszukiwanie i są świetnym narzędziem selekcji wyników wyszukiwania (jak stwierdziła w podsumowaniu prowadząca forum Mary L. Mastraccio: „Bez katalogu nie ma szans na odnalezienie dokumentu”). Podobno ze strony Google’a czy Amazona (serwisów stawianych jako przykład „katalogów”, które świetnie radzą sobie bez khw) pojawiają się głosy, że bardzo by zyskali na kontroli wzorcowej, podobnej do tej stosowanej w bibliotekach.

Oczywiste jest, że kartoteki wzorcowe używane są do różnych celów, a ich kształt zależy od instytucji katalogującej. Jednak trudno wyobrazić sobie jedną, globalną bazę KHW, która odpowiadałaby na wszystkie potrzeby wszystkich instytucji. Co więcej, organizacja pracy w zakresie tworzenia KHW także jest zróżnicowana: w USA spora liczba ośrodków korzysta z serwisów zewnętrznych (np. LTI, Marcive, Backstage Library Works), które, w ramach opłat abonamentowych, prowadzą m.in. kontrolę ich kartotek. Większe ośrodki prowadzą również własne procedury kontroli: weryfikacja przebiega na podstawie raportów z systemu oraz indywidualnych przeglądów danych, które są następnie globalnie lub ręcznie poprawiane i ujednolicane. Generalnie, duże ośrodki korzystają z zewnętrznych serwisów zwykle przy dużych operacjach na danych (np. dużych importów), gdzie weryfikacja poprawności tych danych i ich ujednolicenie wymaga sporych nakładów pracy i czasu.

Podkreślano również konieczność weryfikacji indywidualnych potrzeb bibliotek, które powinny pragmatycznie podchodzić do zasad opracowania swoich zbiorów. Ważna jest świadomość, kto jest głównym odbiorcą oraz z jakiego typu materiałami (dokumentami, zasobami) związane są największe wydatki biblioteki. Na bazie tych pytań wyraźnie się zarysowuje różnica pomiędzy małymi, wyspecjalizowanymi bibliotekami, a dużymi ośrodkami bibliotecznymi, mającymi zbiory o różnorodnej tematyce, gdzie rozróżnianie haseł khw przebiega nieco inaczej.

Wspomniano tez o bieżących problemach. Zwrócono uwagę na niedostateczną funkcjonalność zintegrowanych systemów bibliotecznych. Dla bibliotekarzy w USA wciąż aktualne są pytania: jak sprawnie i automatycznie wiązać rekordy wzorcowe z rekordami bibliograficznymi? Czy jest możliwość wyboru typu danych do przeszukiwania (np. przez grupy użytkowników, przez wybór języka wyszukiwania w bazach wielojęzycznych lub przez terminy rodzajowe)? Zauważa się bowiem brak odpowiednich usprawnień w systemach bibliotecznych w zakresie wykorzystania nowych pól MARC21 rekordu wzorcowego (tj. pól z grupy 3xx), obejmujące informacje dotyczące zawodu, płci, uprawianego zawodu i in. informacji biograficznych oraz innych danych dotyczących formy lub zawartości dokumentu. Mają one dostarczać informacji pozwalających na rozróżnianie haseł, co jest obecnie obowiązkiem ośrodków uczestniczących w NACO (jeden z programów współkatalogowania utrzymywanych przez Bibliotekę Kongresu i OCLC). W listopadzie 2013 r. Biblioteka Kongresu i OCLC zawarły bowiem porozumienie, wprowadzone w życie 9 lutego br., aby w bazie NACO nie utrzymywać dłużej haseł nierozróżnionych; od tego czasu członkowie NACO nie mogą wprowadzać nowych rekordów z kodem „b” w pozycji 008/32 oraz dodawać nowych nierozróżnionych nazw do rekordów nierozróżnionych; zamiast tego mają tworzyć nowe rekordy wzorcowe z odpowiednimi dopowiedzeniami (stąd spodziewane coraz szersze wykorzystanie podpola $c). Ma to pozwolić na włączenie pełnej obsługi haseł przez URI (tzn. nazwy tak samo brzmiące ale nie tożsame, będą w efekcie stanowiły osobne zbiory informacji). Bibliotekarze wspomnieli przy tej okazji, że zmiany te zwiększają nakład pracy, gdyż takich poprawek nie da się przeprowadzić automatycznie.

Zwrócono również uwagę, że w ten trend uszczegóławiania i rozróżniania informacji w katalogach wpisują się coraz liczniejsze wykazy terminów kontrolowanych, stosowanych do różnych kryteriów wyszukiwania. Nie chodzi tylko o nazwy formalne, przedmiot i terminy rodzajowe, ale także terminy dotyczące obsady wykonawczej, typu zawartości, typu nośników itd. (vide RDA 3.2.1.3 „Recording Media Type” lub strefa 0 „Typ zawartości i typ nośnika” w skonsolidowanej wersji ISBD). Biblioteki są na etapie rozpoznawania tych zmian i przyglądania się, które z nich najlepiej odpowiedzą na potrzeby ich użytkowników, bez konieczności angażowania dodatkowych funduszy.

Wspominano oczywiście o Linked Data, uznając je za póki co rozwiązanie przyszłościowe. Pozostaje bowiem wiele pytań o technologiczne rozwiązania jakie się z tym wiążą, na które nie ma jeszcze odpowiedzi.

Warto przytoczyć też głos z archiwum. Z jego perspektywy wymiana danych z bibliotekami okazała się nieefektywna: zaledwie 5% rekordów NAF (baza rekordów formalnych Biblioteki Kongresu) i 10% rekordów SAF (baza rekordów wzorcowych haseł przedmiotowych Biblioteki Kongresu) ma zastosowanie w katalogu tego archiwum. Połowa nazwisk znajdujących się w katalogu archiwum nie występuje w NAF-ie i bezcelowe wydaje się włączanie ich do NAF-u. Co więcej, aktualizowanie zawartości rekordów według RDA (które w założeniu miało spełnić właśnie funkcję wspólnego standardu wymiany informacji pomiędzy bibliotekami, muzeami itp. instytucjami kultury) w ich przypadku czynione jest tylko po to, by utrzymać członkostwo w PCC (Program for Cooperative Cataloging – program współkatalogowania utrzymywany przez Bibliotekę Kongresu wespół z OCLC; należą do nich bazy haseł formalnych NACO, przedmiotowych – SACO i in.). Rekordy tworzone przez archiwa zawierają tzw. pomoce informacyjnej (finding aids), które są ważne dla użytkowników i do których użytkownicy są przyzwyczajeni. A z kolei pola 3xx, zdaniem archiwisty, nie są wystarczające, by zastąpić nimi ten ważny dla katalogu archiwum element danych.

Więcej znaleźć można w archiwum tego forum, które jest dostępne na stronach ALCTS. Wystarczy się zarejestrować i najlepiej wyszukać wg daty: http://lists.ala.org/sympa/arc/alcts-eforum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>